Czy wspólne śpiewanie może wspierać osoby zmagające się z depresją? O tym, jak muzyka, a szczególnie aktywne muzykowanie w grupie, może wspierać proces zdrowienia, mówi dr Krzysztof Dudzik – wykładowca Uniwersytetu WSB Merito w Chorzowie, dyrygent i psychoterapeuta. Rozmowa powstała w ramach przygotowań do Interdyscyplinarnej Konferencji Naukowej „Muzyka – wsparcie osób w depresji”, której organizatorami są Chórtownia oraz Śląski Związek Chórów i Orkiestr, a Uniwersytet WSB Merito Chorzów jest partnerem merytorycznym. Konferencja odbędzie się już 10 października.
[Rozmowa z dr. Krzysztofem Dudzikiem, wykładowcą Uniwersytetu WSB Merito w Chorzowie]
Często słyszymy proste rady: idź pobiegaj, wyjdź do ludzi, weź się w garść. Tylko że przy depresji takie proste rozwiązania nie działają. W czym więc może pomóc nam muzyka?
Dr Krzysztof Dudzik: To nie jest wymysł – wpływ muzyki na nastrój jest znany od tysiącleci i a aktualnie również potwierdzany badaniami. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że muzyka nie leczy depresji. Leczeniem jest psychoterapia, farmakoterapia i kontakt ze specjalistą. Muzyka, a szczególnie aktywne muzykowanie, może natomiast wspierać proces zdrowienia, pomagać w prewencji i zmniejszać ryzyko izolacji. Śpiewanie jest nie tylko aktywnością wokalną, ale też doświadczeniem społecznym. Osoby doświadczające depresji mają często tendencję do izolowania się, a chór zapewnia poczucie przynależności i wsparcia.
Tu pojawia się jednak inne pytanie – czy każdy może dołączyć do chóru? „Nie umiem śpiewać”, „nie mam słuchu” – to chyba częste wątpliwości. Czy rzeczywiście problemem jest brak talentu, czy raczej obawa przed pokazaniem własnego głosu?
Każdy posiada dostęp do instrumentu, którym jest jego głos. Jeżeli potrafimy mówić, potrafimy też śpiewać. Poza tym śpiewania, podobnie jak każdej innej umiejętności, można się nauczyć. Nie chodzi o to, żeby od razu umieć – chodzi o doświadczenie i rozwój. Lęk przed śpiewaniem jest naturalny, gdyż wiąże się ono z wrażliwością, tremą, czasem także wstydem i obawą przed oceną. Nic dziwnego, że trudno zrobić pierwszy krok. Czasem warto jednak po prostu spróbować. Na marginesie warto zauważyć, że badania wskazują, iż jedynie około 1,5–4% populacji nie ma słuchu muzycznego. Pozostali mają więc możliwość aktywnego muzykowania.
A żeby ten pierwszy krok był możliwy, potrzebna jest chyba także odpowiednia atmosfera. Jak ważne jest to, żeby chór był bezpieczną przestrzenią?
Chór powinien być miejscem, w którym można się rozwijać, ale też popełniać błędy bez obawy przed zawstydzeniem czy oceną. Będąc na koncercie zawsze widzimy efekt końcowy – dobrze brzmiący chór, zaangażowanie, radość – ale umyka nam fakt, że do tego momentu prowadzi długotrwały proces. Słuchacz zazwyczaj nie jest świadomy tego, ile pracy, prób i czasu potrzeba, żeby zrobić postęp. Dlatego ważne jest, żeby dać sobie prawo do tego, że na początku czegoś jeszcze nie potrafimy. Chór wobec tego – a zwłaszcza dyrygent, powinien zapewnić przestrzeń na pomyłki i rozwijanie świadomości co można z nimi zrobić, i jak je przekłuć w sukces.
Co daje osobie zmagającej się z depresją świadomość, że w konkretny dzień ktoś na nią czeka – że jest próba, są ludzie i jest miejsce, do którego może przyjść?
Mam w swoich chórach osoby, które zmagają się z depresją. Dla części z nich samo przyjście na próbę bywa ważnym celem. To może być właśnie ten jeden punkt w tygodniu, który mobilizuje je do wyjścia z domu i spotkania z innymi. Nie chodzi o to, że próba rozwiązuje ich problemy. Chodzi o to, że ktoś na nich czeka, że są częścią grupy i że mają po co przyjść. Chór może pomagać pozostać w kontakcie z innymi i dawać przestrzeń do działania. A jeśli ktoś przestaje pojawiać się na próbach, jego nieobecność może zostać zauważona. Ktoś może zapytać: „Co się z tobą dzieje? Czy wszystko w porządku?”. Czasem właśnie taki prosty kontakt ma znaczenie.
Głos wiele ujawnia. Czy doświadczony dyrygent może usłyszeć w nim nie tylko fałsz, ale też sygnał, że człowiek mierzy się z czymś trudnym?
Czasami słychać to w głosie, czasem widać w zachowaniu czy czuć w atmosferze podczas próby. Kiedy coś „nie stroi” w człowieku, jego głos traci swój blask. W takiej sytuacji, ja zazwyczaj zmieniam sposób pracy – proponuję proste ćwiczenia, żartuję czy próbuję skierować uwagę na coś kompletnie innego. To nie rozwiązuje problemów osobistych, ale może zmienić energię pracy i pomóc wrócić śpiewakom do „tu i teraz”. Ważna jest też odwaga, żeby zapytać drugą osobę, jak się czuje.
Skoro więc chór nie leczy depresji, to dlaczego może mieć tak duże znaczenie dla osoby, która się z nią mierzy?
Śpiewanie samo w sobie jest przyjemnością - niektórzy żartobliwie dodają, że „niezależnie od tego co mówi nasze otocze nie”. Ilość endorfin wydzielanych przez mózg podczas tej aktywności jest nie do przecenienia. Zazwyczaj po próbie chóru mamy podwyższony nastrój. A wartość śpiewu kolektywnego jest bardzo prosta: mamy dokąd pójść, ktoś na nas czeka i jesteśmy częścią grupy. To nie zastępuje terapii ani leczenia, ale może być ich ważnym uzupełnieniem. Można powiedzieć, że chór jest trochę jak witaminy – nie jest lekarstwem, ale pomagają nam dbać o siebie.
[O konferencji]
Rozmowa jest częścią przygotowań do Interdyscyplinarnej Konferencji Naukowej „Muzyka – wsparcie osób w depresji”, której Uniwersytet WSB Merito Chorzów jest partnerem merytorycznym. Konferencja odbędzie się 10 października 2026 r. w siedzibie uczelni przy ul. Sportowej 29 w Chorzowie. Program oraz szczegółowe informacje są dostępne tutaj. Organizatorzy: Chórtownia, Śląski Związek Chórów i Orkiestr. Patron merytoryczny: Uniwersytet WSB Merito Chorzów.
[O projekcie „MUZYKA – Wsparcie Osób w Depresji”]
W świecie, w którym depresja dotyka coraz więcej osób, projekt „MUZYKA – Wsparcie Osób w Depresji” pokazuje, jak wspólne śpiewanie może zwiększać świadomość społeczną, wzmacniać wspólnotę i wspierać dobrostan psychiczny. Od 2022 roku do kampanii dołączyło ponad 130 chórów z 78 miast i miejscowości w 14 krajach, organizując koncerty, otwarte próby, warsztaty i wydarzenia edukacyjne we współpracy ze specjalistami zdrowia psychicznego oraz lokalnymi instytucjami.
[Dr Krzysztof Dudzik]
Dyrygent, psycholog i psychoterapeuta, wykładowca Uniwersytetu WSB Merito Chorzów. Od lat zajmuje się prowadzeniem chórów i edukacją muzyczną. Jest dyrektorem artystycznym Międzynarodowego Festiwalu Noc Chórów w Rudzie Śląskiej oraz dyrektorem merytorycznym Międzynarodowej Akcji „Muzyka – wsparcie osób w depresji”. W swojej pracy edukatora łączy muzykę z wiedzą i doświadczeniem psychologicznym.


