Choć KSeF został zbudowany jak cyfrowa twierdza, ekspert Uniwersytetu WSB Merito Bydgoszcz Cezary Graul podkreśla, że największym zagrożeniem nie jest sam system, lecz użytkownicy narażeni na phishing i błędy w obsłudze kluczy dostępu. O bezpieczeństwie danych decyduje dziś przede wszystkim cyfrowa higiena i czujność przedsiębiorców.
Krajowy System e-Faktur (KSeF), który od lutego 2026 roku stał się obowiązkowym standardem dla dużych przedsiębiorstw, należy postrzegać nie jako kolejny program księgowy, lecz jako potężną, rządową chmurę danych, która fundamentalnie zmienia sposób obiegu dokumentów w gospodarce. W tym modelu faktura przestaje być plikiem PDF przesyłanym pocztą elektroniczną, a staje się ustrukturyzowanym rekordem w centralnej bazie Ministerstwa Finansów.
wskazuje Cezary Graul.
Z perspektywy architektury bezpieczeństwa, system ten przypomina cyfrową twierdzę zaprojektowaną zgodnie z regułą ‘Security by Design’. Dane są przechowywane na serwerach zlokalizowanych w Polsce, co gwarantuje ich suwerenność prawną, a sama transmisja informacji jest szyfrowana protokołami TLS, uniemożliwiając ich podsłuchanie.
Pomyślnie zakończone testy penetracyjne wskazują, że bezpośredni atak hakerski na infrastrukturę rządową jest scenariuszem mało prawdopodobnym, gdyż zabezpieczenia techniczne stoją na bardzo wysokim poziomie.
Mimo solidnych murów cyfrowej twierdzy, system posiada słabe punkty, którymi w 2026 roku nie są błędy w kodzie, lecz czynnik ludzki i socjotechnika. Najpoważniejszym zagrożeniem dla użytkowników jest phishing, czyli ataki wykorzystujące strach przed Urzędem Skarbowym – przestępcy masowo rozsyłają fałszywe powiadomienia o blokadach kont lub błędach w fakturach, dążąc do wyłudzenia danych logowania.
przekazuje Cezary Graul
Specyficznym i niezwykle istotnym problemem, zwłaszcza w kontekście biur rachunkowych, jest tak zwana ‘luka kontekstowa’. Wynika ona z faktu, że jeden certyfikat cyfrowy (klucz) może dawać dostęp do wielu obsługiwanych firm jednocześnie. W przypadku przejęcia komputera księgowej przez hakera, sytuacja przypomina kradzież klucza uniwersalnego dozorcy – przestępca zyskuje wgląd w dane finansowe wszystkich klientów danego biura, co stanowi ryzyko systemowe.
informuje ekspert ds. cyberbezpieczeństwa
W obliczu tych zagrożeń, bezpieczeństwo korzystania z KSeF opiera się na rygorystycznym przestrzeganiu zasad cyfrowej higieny. Kluczowe jest traktowanie tokenów autoryzacyjnych jak danych ściśle poufnych – nie wolno ich przesyłać e-mailem ani komunikatorami, gdyż jest to najprostsza droga do ich przejęcia. Użytkownicy muszą również wyrobić w sobie nawyk weryfikacji dokumentów poprzez skanowanie kodów QR oficjalną aplikacją ministerialną, co pozwala natychmiast odróżnić prawdziwą fakturę od fałszywki wygenerowanej przez oszustów.
Choć państwo dostarczyło bezpieczny sejf na dane podatkowe, to od wiedzy i czujności przyszłych ekonomistów i przedsiębiorców zależy, czy nieświadomie nie przekażą oni cyberprzestępcom kluczy do jego drzwi.


